SKI w radiu Kampus

23 grudnia fragment audycji radia Kampus poświęcono świętom w wykonaniu islandzkim. Do rozmowy na temat Bożego Narodzenia na Islandii zaproszono Studencki Klub Islandzki. Kasia Petruk opowiadała o tym, ile w islandzkich świętach jest samej Islandii, a ile zwyczajów zapożyczonych (jak choinki) z kontynentu. Słuchacze dowiedzieli się m.in. co można znaleźć na wigilijnych stołach, a co w butach niegrzecznych dzieci, które czekają na jednego z trzynastu gwiazdkowych chłopców. W drugiej części rozmowy dotyczyła działalności Klubu, w tym naszych najbliższych planów, czyli trzeciego spotkania z cyklu Islandzkie Opowieści Dla Dorosłych (już 30 stycznia, zapraszamy!).

tumblr_nh4wnfqmQu1t10gn6o1_500

Tym, którzy nie słuchali, śpieszymy wyjaśnić te dwie zasygnalizowane wyżej różnice w obchodzeniu świąt na luterańskiej Islandii i w Polsce. Przede wszystkim wigilia na Islandii jest mięsna, je się wędzoną baraninę czy jagnięcinę. Przeddzień wigilii (najważniejszego dnia świąt), czyli 23 grudnia, jest kulinarnie jeszcze bardziej zaskakujący: tego dnia podaję się skatę, czyli zgniłą płaszczkę. Woń amoniaku sprawia, że osoba odpowiedzialna za przygotowanie potrawy jest przeganiania z garnkiem z domu i zmuszona do korzystania z kuchni turystycznej.  Inne tradycyjne potrawy, o których wspomnieliśmy podczas audycji, to płatek chlebowy (laufabraud) – bardzo cienkie ciasteczka z mąki i wody, w których wycina się dekoracyjne wzory.

10407260_403852049765107_1702386524807359553_n

Islandzkie święta różnią się od naszych także w liczbie Świętych Mikołajów. Tamtejsi mikołajowie (gwiazdkowi chłopcy) wywodzą się ze starych podań o groźnej olbrzymce Gryli i jej licznym potomstwu. Tych trzynastu trollo-podobnych stworzeń niegdyś straszyło dzieci, ale dziś tym grzecznym, które wystawią na parapet buty, przynoszą prezenty, a tym niegrzecznym – zgniłego ziemniaka. Nie wyzbyły się za to swoich silnych skłonności do łakomstwa i podkradania, o których świadczą już same ich imiona, np. Złodziej kiełbasek, Złodziej świec czy Oblizywacz misek i Oblizywacz kufli.

Oczywiście to nie wszystko, co odróżnia islandzkie święta. Warto wspomnieć o Świątecznym Kocie, czyli monstrualnym zwierzaku wspomnianej wiedźmy Gryli. Według ludowych wierzeń stworzenie to pożera Islandczyka, który podczas świąt nie nosi na sobie przynajmniej jednej nowej rzeczy. Mieszkańcy wyspy na święta więc się stroją oraz dwoją i troją, aby sprawić nowe ubranie bliskim 😉

Boże Narodzenie na Islandii, mimo że bywa niebezpiecznie i śmierdząco, to – podobnie jak u nas – czas bardzo rodzinny, wesoły, spędzany wśród bliskich w świątecznie udekorowanych domach. Islandczycy śpiewają kolędy i tańczą wokół choinki, choć musieli ją początkowo sprowadzać, tworzyć sztuczną z drewna, a potem hodować na plantacjach. Ta największa, w centrum stolicy, od wielu lat jest przywożona w prezencie z Norwegii. Chciałbyś poznać resztę islandzkich świątecznych obyczajów? Więcej możesz dowiedzieć się na przykład na portalu iceland.pl lub islandia.org🙂

Chcielibyśmy życzyć Wam islandzkich Świąt!

Bez tytułu