Jak wkurzyć Islandczyka?

bez-tytulu

Ostatnio znaleźliśmy w Internecie mapę z przykładami zdań, które z pewnością wkurzyłyby mieszkańców poszczególnych państw europejskich. Nie było propozycji islandzkiej, dlatego postanowiliśmy zapytać o to internautów śledzących nasz profil na Facebooku. Padło wiele ciekawych propozycji, w tym między innymi “A macie normalne konie czy tylko te kucyki?” lub “So what language do you speak?”.

Za najlepszą propozycję uznano jednak propozycję Aleksandry Onuszko: “A to w ogóle Twoje dzieci skoro mają inne nazwisko niż Ty?”,  tym samym Aleksandra otrzymuje od nas w prezencie walentynkową torbę z maskonurem.

Postanowiliśmy jeszcze wynagrodzić laureatów drugiego i trzeciego miejsca zestawem Klubowych naklejek. Srebrna propozycja pochodzi od Kamili Szafrańskiej i brzmi “”Ale wy chyba nie wierzycie w te elfy tak na poważnie?”, natomiast brąz otrzymuje Kasia Budzińska za “Can you say again how you pronounce the name of this volcano that erupted few years ago?”.

Gratulujemy wszystkim zwycięzcom! Poniżej zamieszczamy fragment niezwykle interesującego artykułu na temat języka islandzkiego, którego autorem jest bliski Klubowi dr Przemysław Czarnecki. Z niego dowiecie się, dlaczego pytanie zaproponowane przez Aleksandrę mogłoby rzeczywiście wkurzyć Islandczyków 😉

Niedźwiedź syn Wilka

Charakterystyczne dla Islandczyków jest posługiwanie się na co dzień imieniem (bądź imionami), a nie nazwiskiem. Nie jest to w islandzkim bynajmniej zjawisko nowe, lecz mające wielowiekową tradycję. Czytelnik staroislandzkich sag dość łatwo może zabłądzić w gęstym lesie drzew genealogicznych ich bohaterów, wśród których pojawia się niekiedy kilka osób o tym samym imieniu. Odróżnia ich jednakże pochodzenie rodowe, a ściślej mówiąc imię ojca lub matki. Islandzkie patronimika, czyli imiona ojcowskie, oraz rzadziej marytonimika, czyli imiona pochodzące od imienia matki, tworzone są według prostej zasady: imię ojca lub matki (w dopełniaczu l. poj.) łączy się ze słowem -son u chłopców lub -dóttir u dziewcząt. I tak Silja Aðalsteinsdóttir to kobieta, która jest córką mężczyzny o imieniu Aðalsteinn, zaś Björn Úlfsson to syn Úlfura, a w tłumaczeniu na polski Niedźwiedź syn Wilka. Co ciekawe, gdyby Silja została żoną Björna, to i tak przedstawiać się będzie jako córka  Aðalsteinna, a nie żona Björna. Tym samym w rodzinie Silji i Björna pojawić się może kilka różnych “nazwisk”, na przykład gdy spośród pięciorga ich dzieci trzech synów postanowi identyfikować się z ojcem, a czwarty syn oraz córka z matką. Trzej synowie nazywać się więc będą Björnsson, jeden Siljuson, a córka Siljudóttir. Także islandzkie książki telefoniczne ułożone są według imion, a nie nazwisk, a w razie potrzeby ludzie o tych samych imionach odróżniani są od siebie na przykład poprzez dodanie w spisie abonentów ich profesji lub stanowiska, na przykład Kristján Árnason prófessor w odróżnieniu od Kristján Árnason bókmenntafræðingur (‘literaturoznawca’).

(fragment artykułu dr. Przemysława Czarneckiego pt. “O języku islandzkim” [w:] red. R. Chymkowski, W. K. Pessel, Islandia. Wprowadzenie do wiedzy o społeczeństwie i kulturze, Warszawa, 2009)

Weźmy pod uwagę, że podważanie ojcostwa dzieci wynikające z braku tego samego nazwiska to jedno, ale jak na Islandii udowodnić swoje małżeństwo? 😉

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s