“Wieczór z mitologią nordycką”

IMAG0873

W ostatni piątek, w kawiarni Lisia Kita odbyło się pierwsze spotkanie z drugiej już edycji cyklu „Islandzkie Opowieści dla Dorosłych”. Zaczęliśmy z drobnym opóźnieniem, co jednak może chyba być powodem do dumy, gdyż opóźnienie to spowodowane było trudnością ze znalezieniem miejsc siedzących dla wszystkich słuchaczy. Tak, brawo my! Padł chyba nieoficjalny rekord, gdyż na facebookowe zaproszenie odpowiedziało entuzjastycznie ponad 300 osób. Byliśmy równie ucieszeni, co zaniepokojeni tym, jak tyle osób pomieści się w Lisiej Kicie; frekwencja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, a ludzie dosłownie walili drzwiami i oknami, po podczas spotkania część naprawdę stała w wejściu albo i wręcz na dworze, by móc chociaż w ten sposób uczestniczyć w wydarzeniu. Ci, którzy nie dali radę przecisnąć się przez tłum, pukali do nas w szybę. Wszystkich tych, którym nie udało się dostać do środka bardzo przepraszamy, ale też dziękujemy Wam za wyrozumiałość. Jak widać Islandia przyciąga wyłącznie miłych ludzi, ponieważ mimo wszystkich tych niedogodności nikt się nie zdenerwował, a poszkodowani brakiem miejsc machali do nas z zewnątrz. Jesteśmy pod wrażeniem tego, jak jesteście fajni i obiecujemy zorganizować dogrywkę spotkania, tym razem już z zapisami!

DOGRYWKA ODBĘDZIE SIĘ JUŻ 04.01.16 W KAWIARNI LISIA KITA! ZAPRASZAMY NA FACEBOOKA PO WIĘCEJ INFORMACJI! (KLIK!!)

Wieczór zaczęliśmy od opowiedzenia sobie, czym są mity. W języku potocznym często używa się tego słowa na określenie nieprawdziwych historii: nieraz tworzy się zestawienia „mitów” oraz „faktów” na dany temat, lub nazywa się tak bajki oraz przesądy. Tymczasem trzeba pamiętać o tym, że każda mitologia była kiedyś żywą religią, a prawdziwa mądrość mitologicznych historii uwidacznia się nie na poziomie opisywanych w nich faktów, lecz emocji, mechanizmów i znaczeń.

Dlatego też pierwszą część spotkania poświęciliśmy na interpretację mitologicznych motywów. Ponieważ tematem opowieści był Wilk Fenrir, zadaliśmy sobie pytanie o to, czym jest dla nas wilk współcześnie, co symbolizuje, jakie są jego konotacje. Doszliśmy do wniosku, że obecnie wilk kojarzony jest z niezależnością, dzikością ale i drapieżnością, chociaż obecnie cechy te uznawane są dość zgodnie za pozytywne. Tymczasem w społeczności dawnych Skandynawów wilk był uosobieniem najgorszych i najbardziej destruktywnych atrybutów. O jakich cechach mowa? Czemu były tak zagrażające? By to zrozumieć potrzebna jest znajomość kontekstu kulturowego średniowiecznej Islandii oraz wiedza o jej systemie prawnym, którym to zagadnieniom również poświęciliśmy kilka chwil.

W okresie od roku 930 do 1262 Islandia była republiką. Jej wczesne prawodawstwo znało kilka sposobów na karanie przestępców, w tym zasądzenie grzywny lub – w przypadku poważniejszych przestępstw – wygnanie. Wygnanie oznaczało wyłączenie skazańca z ochrony, jaką do tej pory zapewniało mu prawo. Osobę taką nazywano wilkiem, lub terminem który oznaczał „tego, kto idzie do lasu” albo „człowiekiem z lasu”, ponieważ faktycznie skazańcy mieli obowiązek oddalić się od ludzkich siedzib, a rodzina i członkowie wspólnoty nie powinni im pomagać. Od tej pory każdy miał prawo ich zabić. Wilki czy wilcy mieszkali w lasach jak zwierzęta i tak jak one musieli nieustannie walczyć o przetrwanie. W języku potocznym słowo „wilk” oznaczał osobę, znajdującą się poza nawiasem społeczeństwa, tego, kto nie uznawał społecznych wartości, kto stanowił zagrożenie dla ładu i prawa.

Szczególne miejsce w sferze wartości dawnych Skandynawów zajmowała umiejętność zachowania umiaru oraz poszanowanie społecznych granic. Powściągliwość jest najważniejszą cechą, jaka może charakteryzować członka skandynawskiej społeczności. Mówi o tym sam Odyn w utworze „Hávamál”, czyli „pieśni najwyższego”. W wierszu tym Wszechojciec zwraca się do ludzi, by przekazać im swoją mądrość, i wiele miejsca poświęca on zagadnieniom, związanym z dbałością o normy społeczne. Odyn poucza o tym kiedy odzywać się, a kiedy milczeć, o tym, ile powinno się pić, jak zachowywać w gościach, przy stole, jak żyć z ludźmi oraz jak podtrzymywać przyjaźnie:

„młoda jodła usycha

gdy stoi na kamienistej ziemi

gdy nie chronią jej igły ani kora.

Tak samo jest z człowiekiem

którego nikt nie kocha

– jak ma on żyć długo?” ; „jeśli masz przyjaciela/ któremu ufasz w pełni/ często go odwiedzaj/ ponieważ gruba i wysoka rośnie trawa na ścieżce, którą nikt nie chodzi”.

W dawnych wspólnotach dbałość o relacje była nie tylko dobrym zwyczajem, ale jedynym sposobem, by zapewnić sobie oraz innym przetrwanie: nie mogę robić tego, co sobie zażyczę, ponieważ moją wolność ograniczają potrzeby innych ludzi, a tylko zabezpieczenie tych potrzeb może zapewnić mi przetrwanie. W tym kontekście łatwiej zrozumieć, czemu łapczywy i hołdujący wolności wilk był postrzegany przez Skandynawów jako źródło zagrożenia.

IMAG0872

Po takim wstępie wspólnie posłuchaliśmy zbeletryzowanej wersji mitu o Wilku Fenrirze, czytanej przez niezastąpionego Piotra Piotrowicza, który występował już w wielu wcześniejszych spotkaniach. Po czytaniu przyszła pora na podsumowanie, oraz na odrobinę psychologicznych analiz i, wreszcie, dyskusję, do której publiczność włączyła się z zaangażowaniem i ochotą. Dziękujemy!

Advertisements