Muzyka Elfów

Pewnej lutowej nocy Jadłodajnię Filozoficzną opanowały potwory i elfy. Magii nie było końca…
Z ośnieżonych szczytów islandzkich gór nieustannie spływała gęsta jak mleko mgła, a słońce co chwilę bez żadnego porządku wschodziło i zachodziło, rozpraszając ciemności.

Wszystko za sprawą koncertu zespołu Stworywodne Jaszczury oraz muzyki z Islandii i Wysp Owczych, które uczyniły tę noc tak niezwykłą i wyjątkową. Klub szybko wypełnił się po brzegi ludźmi. Na występ Jaszczurów z niecierpliwością czekało bardzo wielu jego fanów i żaden z nich nie wyszedł zawiedziony. Muzyka tego zespołu jest niesamowita, pełna napięcia, głębi. Dźwięki sączą się na początku delikatnie, by zaraz runąć na publiczność w najmniej oczekiwanym momencie niczym wodospad i już nie dać złapać oddechu…

Tuż po koncercie potworów Jadłodajnię opanowały elfy, ziemia drżała, płonął śnieg, a najpiękniejsze utwory islandzkich i farerskich artystów zabrzmiały w głośnikach. Szczególną uwagę zwrócił zespół Shadow Parade, który na stałe wejdzie do repertuaru Islensk nótt. Tuż po północy można było obejrzeć obrazy islandzkiego malarza Ásgrímura Jónssona.

Miło nam było gościć Koło Skandynawistyczne SGH w osobie Asi Arciszewskiej i szwedzkie media, z ramienia których odwiedził nas Gabriel Stille.

Advertisements